Wypracujmy wspólny pogląd

Wypracujmy wspólny pogląd

W kancelarii premiera zakończyło się spotkanie przedstawicieli rządu z reprezentantami internautów, ekspertami i twórcami w sprawie porozumienia ACTA. W rozmowach brali udział między innymi premier Donald Tusk, minister administracji i cyfryzacji Michał Boni oraz minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski.

Na początku spotkania premier zaznaczył, że poniedziałkowe spotkanie to kolejna odsłona debaty na tematy związane z ACTA. „Ta debata nie  może przypominać negocjacji handlowych, kto komu na ile ustąpi” – powiedział.

Dodał, że „musimy znaleźć nowy model w co najmniej kilku obszarach prawa publicznego, szczególnie w odniesieniu do praw własności, ochrony praw własności versus nowa rzeczywistość w Internecie.”

„Tak długo jak nie będę miał stuprocentowej pewności, że ta debata była rzeczywiście otwarta, oparta na dokumentach i na jawności rzetelności wzajemnych argumentów, dialogu, tak długo nie będziemy kierowali ACTA do ratyfikacji” – powiedział szef rządu.

Wstępną datą graniczną, co do sformułowania poglądu o ACTA: czy umowa ta niesie za sobą poważne zagrożenie dla wolności Internetu, czy też nie, powinien być maj tego roku - powiedział. 

Tusk zaznaczył, że w sprawie umowy ACTA w połowie czerwca Parlament Europejski będzie rozpatrywał wniosek Komisji Europejskiej.

"Dobrze byłoby, abyśmy we współpracy i sporze ze sobą do tego czasu ustalili nasz pogląd, jeśli nie na wszystkie zagadnienia, to przynajmniej na zasadność ACTA, bo będziemy mieli wtedy możliwość formułowania naszych oczekiwań wobec europarlamentarzystów" - podkreślił premier.

Zapowiedział także udostępnienie wszystkich możliwych do ujawnienia dokumentów dotyczących umowy ACTA. Jak podkreślił, instrukcje negocjacyjne polskiej strony zawierały zobowiązanie do domagania się większej jawności w tej sprawie.

"To nie jest tak, że Hollywood i kilka innych biznesowych kręgów stoi za ACTA po to, żeby dopaść użytkowników" – mówił szef rządu.

"Każdego dnia stwierdzamy, że jest to spór biznesu, który używa Internetu także do zarabiania pieniędzy i on jest obecny we wszystkich stronach, obozach tego konfliktu. Miejmy tę świadomość, że musimy szukać takiej regulacji, która szanując wolności i bezpieczeństwo internautów, stara się być także możliwie sprawiedliwa wobec wszystkich uczestników biznesowej części tego zagadnienia, a nie - brała jedną lub drugą stronę" - zapewnił Donald Tusk.

Premier zapowiedział, że będzie namawiał do udziału w debacie na temat wolności w Internecie również środowiska, które nie przybyły na poniedziałkowe spotkanie.

lb/wł/PAP
fot. Radek Pietruszka/PAP  

Wyślij e-mail Drukuj