Platforma Obywatelska
Platforma Obywatelska
Platforma Obywatelska
a a
Platforma Obywatelska
a a

Grzegorz Schetyna na Radzie Krajowej w Warszawie

10 czerwiec 2019

Poprzednia Następna
a a

"Witam was serdecznie, koleżanki i koledzy parlamentarzyści, samorządowcy  - zebrani tu na sali. Witam wszystkich, którzy oglądają nas za pośrednictwem mediów. Gorąco witam Rafała Trzaskowskiego, gospodarza Warszawy, która nas dziś gości.

"> 

Spotykamy się w bardzo ważnym momencie. Za nami wynik wyborów. Nie są takie jakbyśmy chcieli. To jasne. Jedni mówią, że prawie czterdzieści procent to jednak dużo, inni załamują ręce i biadolą, że zbyt mało. Jedni i drudzy wpatrują się w te procenty, liczby i albo się nimi zadręczają albo pocieszają. A ja wam powiem, trzeba patrzeć w przód. 

O wiele ważniejsze od tych liczb jest to jak my się teraz zachowamy. Czy będziemy razem, czy damy się rozbić? Czy opuścimy głowy, czy podniesiemy je wysoko? Czy się poddamy czy zmobilizujemy? Czy stać nas na to żeby zakasać rękawy i wziąć się ostro do pracy, czy będziemy narzekać i zagadamy się na śmierć? Czy stracimy ducha i wolę walki czy uniesiemy nasze sztandary i staniemy gotowi do boju? To dla nas chwila próby. Patrzę na was i wiem jaka jest odpowiedź. 

Więc powtarzam. To jest czas kiedy poznaje się ludzi. To jest czas kiedy trzeba pokazać charakter.  Dopóki stoimy ramię przy ramieniu, dopóki nie rozejdziemy się każdy w swoją stronę. Dopóki to o co walczymy nie przestaje być dla nas ważne. Nie da się nas pokonać. 

To jest moment, w którym trzeba głośno powiedzieć - Nic się nie zmieniło. Prawda jest prawdą, a kłamstwo kłamstwem. Łamanie konstytucji nadal jest przestępstwem. Afera jest aferą. Nie zmieniamy zdania. Nadal żądamy, żeby Prawo było jednakowe dla wszystkich. Chcemy praworządności i uczciwości. Zawsze będziemy bronić ofiary przed oprawcą. Słabszego przed silniejszym. Nigdy nie zaakceptujemy przemocy. Władza nie ma prawa gardzić obywatelami, a wszystkim ludziom bez wyjątku należy się szacunek i troska. Stoimy tu razem i nie ustąpimy przed nienawiścią. Jest z nami ponad pięć milionów ludzi. Łączy nas wiara w piękną i wolną Polskę. Bo oddali na nas głos. Razem jesteśmy wielką siłą, podziękujmy im gorącymi brawami.

Najważniejsze wybory już niedługo. Będziemy do nich gotowi bardziej niż byliśmy do tych majowych. 

Chcę jasno powiedzieć: wnioski polityczne i organizacyjne potrafimy wyciagnąć. Przed nami dużo pracy i zaczynamy ją już dzisiaj. Bo nie ma czasu do stracenia. Bo nie ma się na co i na kogo oglądać. To my musimy te wybory wygrać, bo nikt za nas tego zrobi. My - zjednoczona opozycja. My ludzie dobrej woli. My Koalicja obywatelska, europejska i samorządowa.

Chcę wam dzisiaj zagwarantować trzy rzeczy:

Po pierwsze - mobilizacja; nie zmarnujemy ani jednego dnia na załamywanie rąk i narzekanie. Nasza determinacja nie zmaleje, tylko wielokrotnie wzrośnie. Ani przez moment nie przestaniemy walczyć, ani przez moment nie zwątpimy w Polaków, ani przez moment nie przestaniemy myśleć o zwycięstwie  i pracować, by na nie zasłużyć. 

Jeszcze w czerwcu wyruszamy w Polskę. Będziemy docierać do gmin i powiatów. Odwiedzimy – ja i inni liderzy koalicji – każdy okręg wyborczy w Polsce. Będziemy słuchać Polaków. Pojedziemy przede wszystkim w te miejsca, gdzie ludzie nam nie zaufali. Z szacunkiem wysłuchamy ich zdania i będziemy przekonywać. Nie ma w Polsce człowieka, z którym nie warto porozmawiać. Na nikogo nie wolno się obrażać, nikogo nie wolno lekceważyć. Jeśli kogoś nie przekonaliśmy, to znaczy, że to my musimy bardziej się postarać. Wiem, że miliony ludzi zalewanych jest codziennie jazgotem kłamstw i manipulacji. Skala i bezwstyd partyjnej propagandy osiąga poziom państw totalitarnych. Tym bardziej musimy docierać do ludzi z prawdą. Muszą ją usłyszeć, żeby chociaż mieć wybór. 

To jest nasze zadanie. Zadanie, które dotyczy mnie samego, posłów, szefów regionów i szeregowych członków zarówno Platformy Obywatelskiej, jak i Nowoczesnej. To zadanie, które mogą też podjąć nasi sympatycy. Każda szczera rozmowa, to wyrwa w murze kłamstwa, który ta władza buduje. Musimy sprawić, żeby Polska zaczęła rozmawiać. To będzie pierwszy krok do zwycięstwa prawdy i do odbudowy wspólnoty.

Po drugie – dalsza profesjonalizacja - wyciągniemy naukę z tej kampanii. Uważnie i z pokorą wsłuchujemy się w krytykę. Tam, gdzie wczoraj okazaliśmy się słabsi, jutro będziemy dwa razy silniejsi. 

Organizujemy nowy sztab i profesjonalne zaplecze. W nowym sztabie znajdą się wybitni fachowcy, ludzie: i energiczni, i profesjonalni: m.in. Krzysztof Brejza, Adam Szłapka i Jacek Karnowski.  Analizujemy dane, które już są dostępne i zlecamy badania. Tworzymy nowe zespoły i efektywną strukturę. 

Potrzebujemy zmiany pokoleniowej. To będą wybory w których wystawimy szeroką reprezentację młodych. Niezbędna jest ich energia. Najwyższy czas, żeby wzięli odpowiedzialność za swoją własną przyszłość.

W wyniku naszych czerwcowych i lipcowych spotkań w całej Polsce powstanie program Koalicji. Przedstawimy go w sierpniu. Zamieścimy w nim to, co usłyszymy od Polek i Polaków. Zrobimy to, czego oni pragną. Tak jak ludzie oczekują, napiszemy kompleksowy program naprawy państwa. A jest co naprawiać. Nie chodzi tylko o odbudowę zdewastowanych instytucji, konieczność obrony demokracji i przywrócenia praworządności. Narasta bowiem katastrofa w edukacji. Służba zdrowia cofa się do poziomu, który zagraża bezpieczeństwu zdrowotnemu Polaków. Stanęły budowy dróg. Inwestycje powstają tylko w power poincie  i w wyobraźni premiera. Miejsce w żłobku lub w przedszkolu staje się coraz większym rarytasem. Partyjniacy, którzy zastąpili specjalistów, nie są w stanie przeprowadzić żadnego usprawnienia, wszystko wypada im z rąk. Oni nawet zarządzać tym, co jest nie potrafią.  

Kiedy PiS powtarzał: Polska w ruinie – nie uprzedził, że to jest nazwa ich programu wyborczego. Trzeba przyznać, że realizują go z wielka determinacją. 

Będziemy to ludziom uświadamiać.

Jedyne co tej władzy nie przerasta, to proste wypłacanie pieniędzy. To też jest ważne. Powtarzam jeszcze raz. Nic co dane, nie będzie odebrane. Ale państwo ma też inne zadania. Te codzienne, jak ratowanie życia na SORach, dostęp do lekarza specjalisty. I te długoterminowe jak edukacja dzieci i ich przyszłość. Musimy się tym pilnie zająć. 

Zadań jest o wiele więcej. Trzeba dać matkom szansę na prace poprzez dostęp do żłobka i przedszkola. Trzeba dać żyć i rozwijać się przedsiębiorcom. Trzeba wreszcie zadbać o ludzi, którzy pracują, bo ich potrzeby przestały już państwo w ogóle obchodzić. Musimy na poważnie zabrać się wreszcie za czystość powietrza, bo zaczynamy się dusić. 

Lista jest długa i pełna spraw, które dotyczą każdej Polki i Polaka. Będziemy docierać z naszymi propozycjami do wszystkich grup. Pokazywać jak jest, a jak może być. Przekonamy Polaków, że zasługują na więcej. 

Państwo rządzone przez PiS nie nadąża za Polakami. Za ich rosnącymi potrzebami i aspiracjami. Polacy się rozwijają, idą do przodu, a państwo cofa się w rozwoju. Doszlifujemy plan, przekonamy do niego ludzi i razem go zrealizujemy. 

Zrobimy to mimo, że mamy dużo mniej pieniędzy na kampanię niż PiS, nie mamy tak jak oni partyjnych mediów, wsparcia służb specjalnych, administracji i spółek skarbu państwa. Nie posługujemy się trollami i fabrykami kłamstw. Damy radę, bo prawda jest po naszej stronie, a do tego będziemy bardziej pomysłowi, skoncentrowani i odważni

Po trzecie, gwarantuję wam jedność. Koalicja jest i będzie. Nie ma alternatywy dla zjednoczonej opozycji. 

Czwartego czerwca w Gdańsku Donald Tusk przywoływał polskie doświadczenia sprzed trzydziestu lat.

Przypominał, że wtedy zwyciężyła jedność i determinacja. Dał nam za przykład Lecha Wałęsę i ówczesną Solidarność, która łączyła niemal wszystkich Polaków. To dobry wzór. Będziemy z niego korzystać.

Pamiętajmy tylko, że nie da się wywołać takiego ducha mobilizacji, zjednoczenia, nadziei, jeśli pójdziemy do wyborów podzieleni. Czy wyobrażacie sobie, jakby to wyglądało, gdyby w 89 roku opozycja wystartowała w paru blokach? Gdyby wojna na górze rozegrała się przed wspólnym zwycięstwem? 

Ręczę wam, że nie mielibyśmy dziś okazji do obchodzenia tego wspaniałego święta. Dlatego przestrzegam przed takim myśleniem dzisiaj. 

Historia pokazała, że polityków którzy robili sobie zdjęcie z Lechem Wałęsą, dzieliło bardzo wiele. Późniejszą drogę każdego z nich różnie oceniamy. Ale wtedy wszyscy razem zrobili rzecz wielką i wspólną. Schowali swoje indywidualne ambicje, stanęli razem i zwyciężyli. Zmienili Polskę. Dali nam Wolność. My musimy zrobić tak samo.

Razem do senatu i razem do sejmu. Bez żadnych bloków i kalkulacji. Zmobilizowani, profesjonalni i zjednoczeni. Dla wspólnej sprawy, dla Polski, dla wolności.  

Pierwsze ważne decyzje zjednoczeniowe już za nami. Nie tracimy czasu.

Zacznijmy od tego na co wielu naszych wyborców od dawna czekało. Z radością ogłaszam że razem z Radą Krajową Nowoczesnej postanowiliśmy utworzyć wspólny klub parlamentarny i zacieśnić współpracę naszych struktur. 

Zbieramy wszystkich ludzi dobrej woli. Będzie nas coraz więcej, a nie mniej. Z tej drogi nie ma odwrotu. Tylko w jedności  jest siła.

Swój akces do Koalicji zgłosili samorządowcy. Oni są najbliżej codziennych ludzkich spraw i problemów. To oni robią to, czego ten rząd nie potrafi, naprawiają to, co zepsuje. Wszyscy możemy się od nich uczyć. Jak rządzić, jak zasłużyć na zaufanie, wreszcie jak wygrywać. To samorząd buduje dziś Polskę. Za chwilę przemówią tu jego wybitni przedstawiciele.

Jest Rafał Trzaskowski – który jest symbolem naszego samorządowego zwycięstwa.

Wspomniany już Jacek Karnowski – jego właściwie nie trzeba przedstawiać. Samorządowiec od początku wolnej Polski, od 1990 roku. Od ponad 20 lat prezydent Sopotu. Członek zarządu Związku Miast Polskich. Współautor ogłoszonych 4 czerwca w Gdańsku 21 postulatów samorządu polskiego.

Przemówi też Michał Litwiniuk – od pół roku prezydent Białej Podlaskiej. Kandydat Platformy wsparty przez inne ugrupowania obywatelskie, wygrał. Pokazał, że także we wschodniej Polsce ludzie chcą tych, którzy łączą a nie dzielą.

Z drugiego końca Polski jest pani Emilia Bury - burmistrz Białogardu. Też kandydatka Koalicji Obywatelskiej w ostatnich wyborach, poparta przez ruchy miejskie, pokonała kandydata PiS, który rządził od ponad 20 lat...

Jest także Jacek Jaśkowiak – legendarny już prezydent Poznania.

Lista twórców Koalicji nie jest zamknięta. Z otwartymi rękami przyjmujemy nie tylko samorządowców, partie, organizacje czy środowiska; ale też pojedyncze osoby, autorytety, ludzi z dorobkiem i społecznym zaufaniem. Stworzymy szeroki, potężny ruch społeczny, którego spoiwem będzie przyzwoitość, rozsądek, szacunek dla takich wartości jak wolność, równość, praworządność i przede wszystkim wspólne marzenie o pięknej i wolnej Polsce, w której każdemu chce się żyć.  

4ty czerwca to data, która już raz zjednoczyła Polaków. Potrafili się zebrać i porozumieć choć byli bardzo różni. Z rożnymi poglądami na historię i z różną historią, ale połączeni wspólnym marzeniem. Marzeniem o Polsce wolnej, sprawiedliwej i dostatniej. Nie oglądali się na żadne przeciwności. Nie tracili czasu na kłótnie. Stanęli razem i wygrali. My musimy zrobić to samo. I zrobimy to.

Powtórzę więc: za tydzień ruszamy rozmawiać z ludźmi do setek miast, miasteczek i wsi.

W sierpniu przedstawiamy program naprawy państwa.

Przeprowadzimy zwycięską kampanię.

I przede wszystkim: zbudujemy wielki ruch na rzecz lepszej Polski. 

A w październiku zwyciężymy, to nasze zadanie!" 

Powrót do Aktualności