Platforma Obywatelska
Platforma Obywatelska
Platforma Obywatelska
a a
Platforma Obywatelska
a a

Grzegorz Schetyna w Białymstoku

04 maj 2019

Poprzednia Następna
a a

Witam w Białymstoku,

mieście wielkiej historii i wielkiej współczesnej energii.

Witam prezydenta Truskolaskiego i witam naszych kandydatów, Tomasza Frankowskiego, legendę polskiej piłki.

Białystok to miasto bogate dziejami współpracy wielu kultur. Miasto, które tak jak całe Podlasie, Warmia i Mazury, wie, jak wartościowa jest współpraca. I jak groźna bywa nienawiść i agresywny nacjonalizm. Mówię jasno:

Polska będzie dla wszystkich, bez względu na to, jaką religię wyznają czy w jakim języku rozmawiali ich dziadkowie.

 

Wy tu, na Podlasiu, Warmii i Mazurach znacie też wartość kontaktów przez granice. My wywalczyliśmy Mały Ruch Graniczny z obwodem kaliningradzkim, który dawał przedsiębiorcom, zwłaszcza w turystyce

i handlu na Warmii i Mazurach setki milionów złotych rocznie. Obecne władze bez powodu i bez sensu to zawiesiły. Zapewniam, że nie tylko przywrócimy Mały Ruch Graniczny z Obwodem Kaliningradzkim, ale uruchomimy taką samą umowę z Białorusią, na czym skorzysta Podlasie.

 

Wy wiecie też szczególnie jasno, ile dała nam wszystkim 15-letnia obecność w Unii Europejskiej. Wiecie, że wspólnie wywalczyliśmy siedem lat temu ponad 2 miliardy euro na Program Polska Wschodnia.

Teraz, tak jak cały budżet unijny dla Polski, te pieniądze na kolejne lata są zagrożone.  

Dlatego obiecuję: wywalczymy kolejny program dla Polski wschodniej w niezmniejszonej wysokości – 2 miliardy euro, prawie 10 miliardów złotych.

Jechałem tu do was do Białegostoku drogą ekspresową nr 8, zajęło mi to 2 godziny. Pamiętam czasy, kiedy z Warszawy do Białegostoku jechało się prawie 4 godziny jednopasmówką. Pamiętam czasy, kiedy jedyną drogą dwupasmową w Polsce była Gierkówka z Warszawy do Katowic. To nie było tak dawno temu, kiedy polskie drogi były drogami śmierci, jednopasmowe, pełne dziur i ozdobione tysiącami krzyży na poboczach. Kiedy w roku 2008 zaczynaliśmy program budowy dróg, nikt nie wierzył, że one mogą wyglądać tak jak dzisiaj. Przejęliśmy po PiSie rozgrzebane ministerstwo infrastruktury, bałagan

i puste szuflady. A jednak udało się. Wiecie dlaczego?

Z dwóch powodów. Po pierwsze zdobyliśmy pieniądze z Unii Europejskiej, a po drugie zatrudniliśmy fachowców, którzy potrafili budować. I powstały nie tylko autostrady i drogi ekspresowe, nie tylko tysiące kilometrów dróg lokalnych tak zwanych schetynówek, ale zmieniły się dworce, rynki i ulice w tysiącach miast, powstały sale koncertowe, opery, pływalnie. Niemożliwe stało się możliwe bo były i odpowiednie pieniądze i odpowiedni ludzie.

 

Nie możemy się zatrzymać. Udało się wiele zbudować ale to za mało. Dla Polski nadal każde dodatkowe euro jest na wagę złota. Mamy tyle potrzeb, że o każde euro dla Polski trzeba walczyć do upadłego. I chcemy inwestować w ludzi, w ich lepsze życie!

Stawką tych wyborów europejskich są pieniądze dla naszego kraju na kolejną dekadę!

Dziś pytam was-

Czy pieniądze wywalczą ci którzy przegrywają 1:27, czy ci którzy wywalczyli rekordowy budżet dla Polski?

Ci, którzy nazywają flagę UE szmatą, czy ci, którzy do UE idą po to by być w większości rządzącej Unią Europejską?.

Czy pieniądze dla Polski wywalczą ci, którzy Europy nie znają i nie lubią, którzy w Europie są pośmiewiskiem

- czy ci, którzy zajmowali i zajmują najważniejsze stanowiska w Unii Europejskiej, którzy w Europie mają wielu przyjaciół?

 

Koalicja Europejska staje naprzeciw antyeuropejskiego bloku, bloku ludzi nieskutecznych nieznających się na UE i nielubiących UE.

 

Jako liderzy KE mówimy: nasz program w tych wyborach to 100 mld złotych więcej niż jest w stanie wynegocjować rząd PiS. 100mld więcej dla Polaków. 100 mld więcej dla Polski. 100mld na zdrowie, na ludzi którzy budują nasz kraj pracując, na polską wieś, na edukacje i na walkę ze smogiem. 100mld złotych. To nasza propozycja. To jest właśnie wielki wybór. Więcej czy mniej?

 

Rząd PiS w negocjacjach budżetowych w Unii oddaje miliardy walkowerem.

 

Drodzy rolnicy - czy wiecie, że na wieś rząd PiS na razie wynegocjował o 15 mld złotych mniej niż za naszych czasów - a mamią was obietnicami. 15 mld mniej!

Szanowni Państwo - czy wiecie, że na całą politykę spójności, czyli na infrastrukturę, na przedszkola i szpitale ma być aż o prawie 100 mld złotych mniej niż za na naszych rządów?

To może zatrzymać nasz cywilizacyjny rozwój, pozostawić nas na bocznym torze i sprawić, że polskie dzieci będą miały gorszy start.

Wiecie, co robi dzisiejsza władza? Właśnie tracą sto miliardów złotych dla naszego kraju. Nie przesłyszeliście się. Przez swoją niemądrą politykę tracą sto miliardów złotych, z których my Polacy moglibyśmy zrobić wielki użytek.

Dlaczego? Bo nie umieją. Bo odwrócili się do Unii plecami. Bo wszystkich tam do siebie zrazili. Bo wiele osób w Unii pyta, po co mamy im dawać pieniądze jeśli oni być może z Unii zechcą wyjść ?

Czy wszystko stracone? Nie. Na szczęście mamy wybory. Europa będzie tym wyborom się przyglądać. Czy Polacy powiedzą – Chcemy Europy, jesteśmy Europą, głosujemy na Koalicje Europejską? To jest właśnie Wielki Wybór i wielka stawka.

Odzyskamy dobre imię w Europie, odzyskamy pozycję przy głównym stole, i uzyskamy sto miliardów więcej niż ten rząd!

Wiecie, ile można zrobić dla Polaków za sto miliardów?

Dziś przedstawiamy jasną deklaracje. 100 miliardów więcej dla Polaków na 3 podstawowe cele.

Po pierwsze - Europejska ochrona zdrowia

Po drugie - Projekt Priorytet Praca, którego elementem jest nasz projekt Wyższa Płaca, bo praca musi się opłacać.

Po trzecie - Narodowy Program Rozwoju Wsi, który wyrówna szanse i da nowy impuls do rozwoju- prawdziwy i oparty o miliardy złotych.

Pozwólcie, że dziś skupię się na jednym, bardzo ważnym polskim problemie, który te dodatkowe sto miliardów mogą rozwiązać. Chcę dziś z wami porozmawiać o służbie zdrowia.

 

Jej stan jest podobny do stanu polskich dróg w latach dziewięćdziesiątych. Tak jak wtedy wydawało się, że te drogi już zawsze takie będą, tak dziś myślimy o zdrowiu.

 

Szczególnie, że w ostatnich latach sytuacja się pogarsza. Ta władza zlikwidowała już 15 tysięcy łóżek w szpitalach. Zmniejsza się liczba pielęgniarek. Zwiększa się liczba zachorowań na raka. Trudno się dziwić, skoro spadła liczba osób które zgłaszają się na badania przesiewowe. Po prostu przestano ludzi na te badania zapraszać.

 

Wszyscy wiedzą co dzieje się na SORach, tam w tłumie czekających zaczęli już umierać ludzie. To są wszystko ofiary bałaganu. Pierwszy raz od lat 90. skróciła się w Polsce ostatnio długość ludzkiego życia! Sytuacja jest dramatyczna.

Taki bałagan to nie jest Europa. Rok, dwa, trzy lata oczekiwania na wizytę u specjalisty to nie jest Europa. Brak programu in vitro to nie jest Europa. Brak znieczulenia dla rodzących kobiet  to nie jest Europa. Ile lat jeszcze można słuchać o tym, że lekarze z Niemiec przyjeżdżają do Polski zobaczyć raka szyjki macicy, bo u nich już właściwie nie występuje? U nich nie występuje, a u nas, za graniczną rzeką co roku dwa tysiące kobiet zapada na tę straszna chorobę. Dwa tysiące Polek, a mogłaby nie chorować żadna.

Jak to możliwe, że w XXI wieku do Polski wróciły takie choroby jak odra ? Rozumiem, że dla niektórych polityków tęsknota za średniowieczem jest silniejsza niż zdrowych rozsadek, ale tolerowanie a wręcz zachęcanie do rezygnacji ze szczepień to zbrodnia. I to na pewno nie jest Europa.

W Polsce zaczęła rosnąć liczba zgonów i spadać liczba urodzeń. Dostęp do opieki medycznej staje się coraz trudniejszy, a kolejki do specjalistów coraz dłuższe. To jest dramat, który codziennie dotyka setek tysięcy Polaków. Nie zrozumie tego ktoś kto leczy się na specjalnych indywidualnych zasadach, ktoś komu dyrektor szpitala osobiście dostarcza kule do domu. Bo jeśli ktoś jest wysoko postawiony w PiSie, to nie czeka w żadnej kolejce. Dlatego oni nie widzą problemu. Dlatego prezes rządzącej partii powiedział kilka dni temu do osoby niepełnosprawnej żeby nie przeszkadzać, tylko popierać. Dobrze że nie dodał, że rząd się jakoś wyleczy.

My chcemy innej Polski. Chcemy żeby każde dziecko, każdy dorosły, bez względu na to gdzie mieszka, bez względu na jaki to region, czy to mała wieś, miasteczko, czy wielkie miasto, żeby każdy miał zapewnioną taką samą europejską ochronę zdrowia. I zrobimy to.

Wygramy wybory. Odzyskamy sto miliardów dla Polski, stracone przez nieudolność tego rządu. I tak jak kiedyś zbudowaliśmy za europejskie pieniądze autostrady, tak teraz zbudujemy Europejską ochronę zdrowia. Uwierzcie: to jest możliwie.

I to jest stawka tych wyborów. Europejska ochrona zdrowia dla każdej Polki i Polaka.

Po pierwsze – termin oczekiwania do specjalisty nie będzie dłuższy niż 21 dni. To jest Europa.

Czekanie miesiącami i latami na poradę musi się skończyć. Może gdyby rządzący sami musieli czekać, to zrozumieliby dlaczego to jest oczywiste.

Po drugie – oczekiwanie na SORze nie może trwać dłużej niż 60 minut. Po godzinie każdy pacjent musi być już po badaniach, diagnozie i decyzji lekarskiej. I to będzie Europa.

Nie może być tak, że przyjazd na ostry dyżur do szpitala oznacza wiele godzin czekania, niepewności, a czasem zwykłego bólu.

Po trzecie - Europejski program walki z rakiem. W ciągu siedmiu lat wyleczalność raka w Polsce osiągnie poziom najbardziej zaawansowanych krajów zachodniej Europy. I będzie to dotyczyło każdego zakątka kraju, każdej grupy społecznej. Rak na wsi niczym nie różni się od raka w mieście. Europa ma być w Polsce dla wszystkich, bez wyjątku. Dlatego w każdym województwie, w każdym regionie stworzymy wysokospecjalistyczny ośrodek walki z nowotworami, w którym każdy w szybkiej ścieżce będzie mógł otrzymać diagnozę i rozpocząć specjalistyczne leczenie. Już nigdy nie pozwolimy by władza przeznaczała 1,3 mld złotych na propagandową telewizję a ludzie czekali w kolejce do chemioterapii.

 

Po czwarte – każdemu kto przekroczy 50 lat, będzie przysługiwał pełen bilans zdrowotny, obejmujący wszystkie konieczne badania. Bo wczesna diagnoza decyduje o powodzeniu leczenia. Takie badanie będzie powtarzane co pięć lat.

 

Po piąte – opieka nad kobietą w ciąży i dzieckiem. Czyli przede wszystkim, pełna dostępność badań prenatalnych, opieka okołoporodowa na najwyższym europejskim poziomie, w tym oczywiście bezwarunkowa możliwość znieczulenia przy porodzie. Nasze dzieci, wszystkie bez wyjątku, mają się rodzić w Polsce, w europejskich warunkach, a kobiety maja czuć się bezpieczne, ważne i pod najlepszą opieką. Dlatego wprowadzimy darmowe leki dla kobiet w ciąży. Wszystkie leki zalecane przez lekarza prowadzącego.

Po szóste – Powszechny pełen kalendarz szczepień na najwyższym europejskim poziomie. Wzorem będzie tu dla nas Norwegia. Nie może być tak, że dzieci, których rodziców na to stać, szczepione są na wszystkie choroby, a dzieci biedne tylko na niektóre. Nie może być tak że jedno dziecko dostaje szczepionki najwyższej klasy wymagające jednego ukłucia, a dziecko biedniejsze jest kłute wielokrotnie i dostaje szczepionki słabszej klasy. Chcę powiedzieć coś, co jest oczywiste, ale niektórzy o tym zapominają – wszystkie polskie dzieci mieszkają w Europie i wszystkie maja prawo do europejskiej ochrony zdrowia.

Po siódme – pakiet dla osób z niepełnosprawnościami. Powiem to jeszcze raz, bo to wymaga powtarzania, ci nasi rodacy nikomu nie przeszkadzają i mają prawo mówić o tym, co jest dla nich problemem. Za te haniebna słowa pana Kaczyńskiego powinni doczekać się przeprosin. Ludzie z niepełnosprawnościami są wartością. Są ważni, każdy człowiek jest ważny niezależnie od tego, kogo politycznie popiera. Mają trudniej, ale tym bardziej zasługują na szacunek. Potrafią wiele zdziałać. Pozwólcie, że pozdrowię przy okazji Janinę Ochojską. Czy ktoś śmiałby powiedzieć, że Janka jest gorsza, że przeszkadza? Ona zrobiła naprawdę wiele. Jeśli nie nauczymy się doceniać ludzi z niepełnosprawnościami, to nigdy nie będziemy w Europie.

 

Pakiet to miedzy innymi turnusy rehabilitacyjne przynajmniej raz w roku. I znowu kluczowa będzie tu dostępność. Bez różnicy na region i status materialny. Leki i wyroby medyczne za darmo, to też będzie standard. Przy okazji trzeba też zrobić coś, co nie wymaga kosztów. Skończymy wreszcie z ciąganiem ludzi na komisje weryfikacyjne. W niektórych wypadkach jest to konieczne, ale po co narażać na ciągłą mordęgę osoby, o których wiadomo że ich schorzenie się nie cofnie.

 

Po ósme – kompleksowa profilaktyka na europejskim poziomie. Korzystając ze środków unijnych postawimy na profilaktykę. Powołamy centra profilaktyczne w każdym województwie, których zadaniem będzie prowadzenie regularnych akcji mających podnosić świadomość Polaków na temat roli profilaktyki medycznej i możliwości przeprowadzenia badań kontrolnych. Profilaktyka zawsze kosztuje mniej niż leczenie. Wiedzą to w Europie, wiemy to w Polsce. Czas to po prostu zrobić.

Po dziewiąte – coś, o czym szczególnie dużo mówił wczoraj Donald Tusk: stworzymy kompleksowy program walki ze smogiem. Zrealizujemy nasz projekt który został przez PiS zamrożony w Sejmie. Nie będzie mowy o zdrowiu, jeśli Polska pozostanie na mapie Europy zadymiona wyspą. Polska musi stać się krainą czystego powietrza.

Trzydzieści lat temu patrzyliśmy na pełne półki w zachodnich sklepach i wydawało nam się, że u nas tak nigdy nie będzie. Dwadzieścia lat temu myśleliśmy, że my nigdy nie będziemy mogli przekraczać granic w Europie bez kontroli. Dziesięć lat temu wydawało się, że autostrady takie jak w Niemczech nigdy u nas nie powstaną. A jednak to wszystko się stało. Dziś patrzymy na Europejskie standardy medyczne, porównujemy z tym co jest u nas i znowu osiągnięcie ich wydaje się niemożliwe.

A ja ręczę wam, że to się stanie. Potrzebne są tylko trzy kroki. Wygrać wybory, odzyskać sto miliardów i wziąć się ostro do roboty z ekspertami!

Europejska ochrona zdrowia w Polsce jest możliwa. I wywalczymy ją. Pierwszy krok już 26 maja.

I dlatego musimy wygrać te wybory.

Powrót do Aktualności