Platforma Obywatelska
Platforma Obywatelska
Platforma Obywatelska
a a
Platforma Obywatelska
a a

Wystąpienie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na Konwencji w Krakowie

30 wrzesień 2019

Poprzednia Następna
a a

Witam was wszystkich we wspaniałym Krakowie.

Jeszcze jako młoda osoba, uległam czarowi waszego nadzwyczajnego miasta. W ponurej, szarej rzeczywistości PRL-u tu zawsze było jakoś bardziej kolorowo, inaczej… Po krakowsku. Wizyty w Teatrze Starym, w Teatrze STU, w Piwnicy Pod Baranami to były zawsze niezapomniane przeżycia. Miasto i ludzie przepełnieni duchem tradycji, wolności i tolerancji. Na każdym kroku ślady wspaniałej polskiej historii, przypominające majestat i wielkość Rzeczpospolitej i to, jakim jest dla nas dzisiaj zobowiązaniem. Ale też właśnie tu, w miejscu dawnej Polskiej chwały, najlepiej widać dzisiejszą zapaść. Zawsze na tle wielkości, wyraźniej widoczna jest małość, na tle honoru -bezwstydność na tle prawdy - kłamstwo.

Różnica między Polską naszych marzeń, a polską obecnie rządzących, jest taka, jak między siedzibą królów polskich, a słynną już krakowską kamienicą prezesa NIK. Obie budowle sąsiadują ze sobą, ale dzieli je wielka, symboliczna przepaść. To przepaść między Polską naszych marzeń, a tym co widzimy na co dzień. Pragniemy Polski, w której uczciwość i prawo są na pierwszym miejscu, a tymczasem… Mamy podejrzany hotel na godziny, oszustwa podatkowe i bezczelne okradanie Państwa!

Widzimy obwieszonych złotem gangsterów, którzy są za pan brat z prezesem Najwyższej Izby Kontroli. Siedzą w domu schadzek, czują się bezkarni, a za chwilę ich kumpel będzie kontrolować i karać Polaków. To jest ta dzisiejsza rzeczywistość. Czy człowiek ze złotym sygnetem na każdym palcu ma stać ponad prawem, ponad zwykłymi ludźmi? Tacy ludzie mają nam mówić, jak ma być? Decydować co jest uczciwe i wyznaczać standardy? Ja się na taką Polskę nie godzę! Ja chcę Polski czystej, uczciwej i dumnej! Chcę Polski takiej jak Wawel, a nie jak kamienica pana Banasia.

Afer jest całe mnóstwo, już trudno nawet je spamiętać. Bezczelność i arogancja wylewają się z ekranów każdego dnia. Afera Srebrnej, hejterzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, szumidła w Komisji Nadzoru Finansowego, latający Marszałek, SKOKI i kościelne działki Premiera. Rośnie kasta nietykalnych, do której należą coraz bardziej podejrzane postacie. Publiczne pieniądze stają się partyjne. 

Nienawiść, kłamstwo, opluwanie, to dla niektórych codzienne narzędzia pracy. Nagrody, przywileje, miejsca pracy dla rodziny i znajomych - ten cały nepotyzm - to wszystko podobno im się należy i nie ma o czym mówić. Nasze państwo coraz mniej przypomina demokrację europejską, a coraz bardziej niektóre kraje ameryki łacińskiej. Czasem mam wrażenie, jakby ekipa oszustów napadła na bank i tylko co jakiś czas wysypywała przez okno trochę pieniędzy, żeby odwrócić od siebie uwagę i zyskać na czasie. 

Na dłuższą metę żadne państwo tego nie wytrzyma. To prędzej czy później musi skończyć się katastrofą! Nie wolno nam się do tego przyzwyczaić! Nie wolno porzucić marzeń o pięknej, silnej i uczciwej Polsce! Nie można na Rzeczpospolitą machnąć ręką. Na jej wspaniałą przeszłość. Na wyśnioną przyszłość. Nie wolno nam! Przyrzekam wam, że ja się nie poddam. I wzywam was, stańcie ze mną, walczmy o nasze marzenia, o marzenia naszych dzieci, o naszą najjaśniejszą Rzeczpospolitą! Jeszcze nie jest za późno, musimy wygrać, a razem na pewno wygramy! Nasze marzenia o Polsce są święte i należą się każdemu z nas. Bez względu na to czy jest młody, czy stary, zamożny czy niezamożny. Wierzący czy niewierzący. Niezależnie od tego, kogo kocha. Nikomu nie wolno tych marzeń porzucać! 

Nie dajcie się szantażować „pięćset plus”. Ono i tak zostanie. Nikt nie podniesie też wieku emerytalnego. Powtórzę to, co mówimy bez ustanku. Nic co dane nie będzie odebrane. Gwarantuję to! To nie mogą być dłużej powody, dla których zamykamy oczy na podłość, na nieudolność, na afery. Dali. I dobrze, że dali, ale to nie może oznaczać wiecznej bezkarności i przyzwolenia na niszczenie Polski! Spójrzmy na szkołę. Klasy zatłoczone jak autobus w godzinach szczytu, kolejka do łazienki jak na koncercie, a lekcje kończą się o dziewiętnastej… To jest obraz dzisiejszej szkoły! O programie i traktowaniu nauczycieli już nawet nie wspomnę.   Mamy się do tego przyzwyczaić? Machnąć ręką?! Powiedzieć, że tak już musi być?! Nie, nie musi. To trzeba zmienić! Tylko ktoś musi chcieć się tym zająć! 

Sprawujący władzę, bez zająknienia obiecują podniesienie płacy minimalnej. To ma być ich recepta na wyjście z pułapki „średniego rozwoju”. Jakże łatwo jest coś dać, wyciągając pieniądze z cudzej kieszeni. Jeden z moich rozmówców w Lublinie, który pracuje od lat w niewielkiej firmie handlowej, mówił mi: „Fajnie, że ci którzy przyjdą za jakiś czas do pracy dostaną od razu cztery tysiące. Ale ja na swoje cztery pięćset - harowałem wiele lat. A teraz szef mi mówi, żebym zapomniał o podwyżce, bo musi zrobić rezerwę i może nawet obniży mi do czterech”.

Czy ludzie, którzy ciężko pracują i mają zarobki powyżej czterech tysięcy, zasługują na dekret równający płace w dół? Czy naprawdę podwyżki dla jednych, muszą być kosztem drugich? Czy ci ludzie ze średnia krajową, naprawdę zasługują na szklany sufit płacowy? Nie! Oni zasługują na to, żeby ich płace odpowiadały ich ciężkiej pracy! Podwyżek dla średnio zarabiających nie wolno blokować. Przeciwnie, trzeba zachęcać przedsiębiorców, by jak najszybciej mogli wprowadzić je w życie. I my to zrobimy!

Jeśli człowiek pracuje i nie może się spodziewać, że wraz ze wzrostem jego doświadczenia i umiejętności, wzrastać też będą jego zarobki -  to traci wszelką motywację. Zamiast nadziei pojawia się beznadzieja. To dotyczy osób pracujących w firmach, ale też nauczycieli, pielęgniarek i urzędników. Wszystkich! Nauczmy się doceniać ludzką pracę. Niech wreszcie dobra praca się opłaca! Szanujmy ją. Człowieka pracy i jego zarobki postawimy na pierwszym miejscu. Niech ludzie wreszcie zaczną porządnie zarabiać. To będzie nasz priorytet! 

Polska sprowadza setki tysięcy ton śmieci z Niemiec i dziesiątki milionów ton rosyjskiego węgla. Wysychają rzeki i jeziora, a rejony rolnicze pustynnieją. W miastach jest coraz większy smog. Na mapie czystości powietrza w Europie, Polska zaznaczona jest na ciemno czerwono. Czy do tego też mamy się przyzwyczaić? Udawać, że jest inaczej?! Nie, tu trzeba działać i to natychmiast, bo inaczej jeszcze za naszego życia zniknie świat, który znamy! Tu trzeba działać na wielką skalę. Zbieranie papierków w lesie, jest bardzo chwalebne, ale akurat prezydent może dla środowiska zrobić o wiele więcej. My zrobimy więcej i zaczniemy od pierwszego dnia!

Jesteśmy w Krakowie, więc chciałabym powiedzieć nie tylko o smogu, ale też o kulturze. Czy my naprawdę chcemy pogodzić się z tym, że twórcy mają podlegać „regulacjom” i politycznej presji? Czy zgodzimy się na to, że takie totalitarne relikty jak cenzura i autocenzura staną się w Polsce codziennością? Na to, że partyjny czynownik będzie zmieniał przedstawienie teatralne i tekst scenariusza? 

Czy będziemy się tylko przyglądać jak każdy teatr i muzeum zamienia się w pole politycznej bitwy o wstawienie posłusznego partii dyrektora? Czy my Polacy, naprawdę nie chcemy być wciąż dumni, ze swojej wspaniałej kultury? Moją odpowiedź znacie, ale powiem stanowczo: okryje się hańbą każdy, kogo zabraknie wśród tych, którzy polskiej kultury będą bronić!

Wreszcie coś, na co nie powinien godzić się nikt. Absolutnie nikt! Bez względu na to na kogo wcześniej głosował. Mam na myśli - ZAPAŚĆ W SŁUŻBIE ZDROWIA. Zwracam się tu do wszystkich, również do tych, którzy głosowali na Prawo i Sprawiedliwość. W tej sprawie nie ma elektoratów. Mówię do ojców, matek, synów i córek. Do wszystkich, którzy martwią się o swoich bliskich, lub sami są zagrożeni chorobą. Nikt nie może godzić się na to, żeby ludzie przez wiele dni koczowali, na izbie przyjęć. Nikt nie może godzić się na to żeby ludzie umierali, czekając w kolejce do specjalisty. Nikt nie może godzić się na to, żeby kobiety nie miały zapewnionej nowoczesnej opieki okołoporodowej.  Nikt nie może się godzić na to, że dzieci, których rodziców nie stać na najlepsze szczepionki, muszą być kłute wiele razy i dostawać preparaty gorszej jakości. Nie może być przyzwolenia na to, że choroba serca na wsi, to wyrok śmierci. W końcu nikt, absolutnie nikt, nie może być obojętny na to, że przez brak profilaktyki i dobrego programu RAK zabija tak wielu z nas. Prawie 100 tysięcy osób rocznie. To tak jakby z mapy Polski co roku znikało miasto wielkości Koszalina, Chorzowa czy Kalisza. Ta choroba dziesiątkuje Polaków jak okrutna wojna, podczas kiedy wielu można by uratować. Tu nie ma czasu do stracenia. Na to nie może być zgody! Niczyjej! 

Nasz program Europejskiej Opieki Zdrowotnej stanie się programem Europejskim i będzie finansowany z Unii. W tym tygodniu rozmawiałam o tym z nową szefową Komisji Europejskiej. Wiem, że wielu ludziom, którzy widzą co dzieje się dzisiaj w służbie zdrowia, trudno jest uwierzyć - że czas oczekiwania na SORZE można skrócić - do maksymalnie sześćdziesięciu minut! Że kolejki do lekarzy specjalistów można skrócić do 21 dni! Że cała opieka zdrowotna w Polsce może być na europejskim poziomie. Uwierzcie, że to jest możliwe! Wystarczą mądre zarządzanie, fachowcy tu w kraju i skutecznie pozyskane pieniądze z UNII. Będzie tak samo jak z autostradami. Też nikt nie wierzył, też wydawało się niemożliwe, a powstały! Trzeba tylko umieć rozmawiać z UNIĄ i pracować tu na miejscu. Program Europejskiej Ochrony Zdrowia jest do szybkiego uruchomienia, a każdy kto wie co znaczy choroba, wie też, że nie ma czasu do stracenia! Nasze marzenie, żeby Polacy w sferze zdrowia „przenieśli się” wreszcie w dwudziesty pierwszy wiek, zamieniło się w plan! Następny krok to realizacja. Jesteśmy do tego gotowi! Od zaraz!!!

Kochani nie pozbywajmy się marzeń. Nie bądźmy obojętni na zło, na nieuczciwość, na ludzkie cierpienie. Jurto może być lepsze! Musi być lepsze! Dla nas wszystkich! Uwierzcie! 

TO DA SIĘ WYGRAĆ!!!

Idźcie 13 października i zagłosujcie! Pozwólcie mi wziąć się do pracy, a gwarantuję, nie zawiodę was!!!


Zachęcamy do obejrzenia relacji wideo z całej konwencji! 

Powrót do Aktualności